JAK URATOWAŁEM OGRÓD ZASŁUŻONEGO KOMBATANTA

Każdy teren zielony na naszych osiedlach jest na wagę złota, pozwala uciec od gwaru miasta. Szczególnie ważne są te tereny zielone, które pozwalają mieszkańcom na aktywną rekreację oraz posiadają walory przyrodnicze. Wśród nich niewątpliwie na uwagę zasługuje położony przy ul. Seniorów Lotnictwa ogród przy Domu Zasłużonego Kombatanta.

Ogród przy Domu Zasłużonego Kombatanta to miejsce niezwykłe - pełna rabat, klombów i alejek, otwarta dla mieszkańców pobliskiego osiedla Ugorek enklawa zieleni. W ogrodzie występują wyjątkowe w skali Krakowa gatunki drzew i krzewów. Bogaty jest także świat kwiatów i zwierząt, a zwłaszcza motyli. Ogród położony jest na obszarze regionalnego korytarza przewietrzania miasta będącego podstawowym elementem regeneracji powietrza w Krakowie. Przez ogród przebiega także korytarz ekologiczny biegnący od rzeki Wisły od północnej granicy Krakowa. Użytkownikiem wieczystym ogrodu jest Spółdzielnia Mieszkaniowa Domy Pogodnej Jesieni.

Wydawać by się mogło, że taki stan własnościowy powinien zagwarantować bezpieczną egzystencję ogrodu. Nic bardziej mylnego - w 2011 roku władze spółdzielni postanowiły zlikwidować ogród, a na jego miejscu postawić osiedle budynków mieszkalnych. Skierowany do Wydziału Architektury UMK wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy przewidywał w miejscu ogrodu budowę czterech budynków mieszkalnych po 38 mieszkań każdy, budowę piątego budynku na 16 mieszkań oraz siedmiu domków w zabudowie szeregowej. Realizacja tych planów oznaczałby całkowitą zabudowę mającego ponad 1 ha powierzchni ogrodu.

Mieszkańcy pobliskiego Domu Zasłużonego Kombatanta opiekujący się na co dzień ogrodem nie zgodzili się na jego likwidację i zwrócili się do mnie z prośbą o pomoc. Po wizycie na miejscu, rozmowach z mieszkańcami wiedziałem, że nie mogę im odmówić.

Zabudowę ogrodu można było powstrzymać tylko w jeden sposób - obejmując jego obszar ochronnym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Walka o ogród to był wyścig z czasem: czy wcześniej władze spółdzielni uzyskają prawomocne pozwolenie na budowę, czy też w życie wejdą postanowienia planu chroniące ogród. Dodatkowe ryzyko polegało na tym, że uchwalony przez Radę Miasta Krakowa plan mógł także dopuszczać możliwość zabudowy ogrodu.
Czas był najważniejszy, musiałem działać szybko już 29 października 2011 roku Rada Miasta Krakowa przyjęła mój projekt uchwały w sprawie przygotowania analiz niezbędnych do rozpoczęcia sporządzania planu, by na ich podstawie 21 grudnia podjąć uchwałę przystępującą do sporządzania samego planu.

W trakcie przygotowywania projektu planu, któremu Urząd Miasta Krakowa nadał nazwę „Ugorek - Wschód” zorganizowałem serię spotkań z mieszkańcami osiedla Ugorek. Spotkania te zaowocowały aktywnym uczestnictwem mieszkańców w tworzeniu planu. Liczne wnioski i uwagi złożone do planu były niezwykle pomocne w przekonaniu pracowników Biura Planowania Przestrzennego UMK do nadania całemu obszarowi ogrodu statusu zieleni publicznej, a więc wykluczeniu jakiejkolwiek możliwości jego zabudowy. Bardzo pomocna w tych działaniach była Zastępca Prezydenta Miasta Krakowa Elżbieta Koterba, która wsparła idę ochrony ogrodu, za co Pani Prezydent serdecznie dziękuję. Po zakończeniu opracowania projektu planu, trafił on w maju 2013 roku pod obrady Rady Miasta Krakowa, która mogła projekt planu zatwierdzić, wprowadzić do niego poprawki lub go odrzucić.

Jakież było moje zdziwienie, iż na trzy dni przed finalnym głosowaniem radny Adam Kalita z klubu Prawo i Sprawiedliwość złożył poprawkę umożliwiającą zabudowę ogrodu! Poprawka radnego Kality, będąca w sprzeczności z wnioskami mieszkańców osiedla Ugorek, zmieniła sposób zagospodarowania obszaru ogrodu z „zieleni publicznej” na „usługi”, dopuszczając tym samym możliwość jego zabudowy obiektami usługowymi. W przypadku przyjęcia przez Radę Miasta Krakowa tej poprawki cały trud i wysiłek włożony w opracowywanie planu okazałby się daremny, a ogród po prostu przestałby istnieć.

Nie mogąc się pogodzić z tym faktem, wspólnie z przedstawicielami Domu Zasłużonego Kombatanta rozpoczęliśmy rozmowy z radnymi, aby poprawkę odrzucić. Po mojej interwencji Komisja Zagospodarowania Przestrzennego i Ochrony Środowiska Rady Miasta Krakowa zaopiniowała poprawkę negatywnie.

W finalnym głosowaniu 12 czerwca 2013 roku Rada Miasta Krakowa głosami radnych Platformy Obywatelskiej poprawkę odrzuciła. Za przyjęciem poprawki, a więc za zabudową ogrodu głosowało 7 radnych z klubu Prawa i Sprawiedliwości: Krzysztof Durek, Adam Kalita, Krzysztof Kapuściński, Bolesław Kosior, Barbara Nowak, Józef Pilch i Edward Porębski. Z klubu PIS przeciwko poprawce głosował jednie Włodzimierz Pietrus, dziękuję Panu Radnemu za odwagę i poparcie mieszkańców Ugorka.

Po uchwaleniu przez Radę Miasta Krakowa, miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego wszedł w życie 4 lipca 2013 r., a ogród został uratowany.

Powrót